Stanowisko Prezydium Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego
wobec projektu ustawy o zmianie ustawy: "Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw"
Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego odnotowała z uwagą pojawienie się projektu nowelizacji wymienionych powyżej ustaw. Długo zapowiadane zmiany w obowiązujących ustawach regulujących funkcjonowanie szkolnictwa wyższego były wielokrotnie przedmiotem naszej dyskusji, czemu dawaliśmy wyraz w naszych wcześniejszych stanowiskach. Szkoda, że większość naszych postulatów nie została uwzględniona na etapie przygotowania ustawy, co pozwoliłoby uniknąć wielu kontrowersji. Liczymy, że przynajmniej niektóre z dzisiaj zgłaszanych uwag zostaną wzięte pod uwagę.
Uwagi ogólne
Rada odnotowuje z aprobatą wiele zawartych w projekcie nowelizacji zapisów. Z zadowoleniem przyjmujemy pojawienie się zapisów utrudniających zjawiska nepotyzmu, plagiatów i innych patologii, czasem bardzo dokuczliwych w życiu akademickim. Szczególne nasze uznanie budzi szereg zapisów, które utrudniają szerzenie się zjawiska tzw. wieloetatowości. Z drugiej jednak strony trzeba pamiętać, że dodatkowe zatrudnienie jest dla znacznej większości podejmujących ten trud nauczycieli akademickich źródłem zapewniającym w miarę przyzwoity poziom dochodów. Należałoby to uwzględnić i zapisać w ustawie zmiany umożliwiające znaczne zwiększenie finansowania szkolnictwa wyższego oraz podwyższenie wynagrodzeń nie tylko dla wybranej grupy mniej niż 10% nauczycieli akademickich tj. tytularnych profesorów. Dlatego proponujemy by w zapisie art. 151 ust. 1 pkt 1 skreślić słowa: "oraz wysokość i warunki innych składników wynagrodzenia" oraz by zastąpić słowa: "w relacji do kwoty bazowej określanej w ustawie budżetowej dla pracowników wymienionych w art. 5 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 23 grudnia 1999 r., o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 110, poz. 1255, z późn. zm.)", słowami : "w relacji do średniego wynagrodzenia w kraju". Ponadto uważamy za celowe wykreślenie w tym samym zdaniu słowa: "przeciętnego", co pozwoliłoby podwyższyć zarobki tej części nauczycieli akademickich, którzy nie mają możliwości dorabiania np. godzinami ponadwymiarowymi. Poza tym zdecydowanie sprzeciwiamy się wykreśleniu słów: "maksymalnej stawki", bo otwiera to drogę do dalszego rozwarstwienia zarobków, które i tak są dziś nadmiernie zróżnicowane (nawet na tych samych stanowiskach można mieć pensję podstawową ponad dwukrotnie większą).
Nie zgadzamy się także na szereg zapisów, które pogarszają położenie nauczycieli akademickich nie posiadających stopnia doktora habilitowanego. Wprowadzenie zapisu art. 120 w proponowanym w nowelizacji brzmieniu oraz art. 21 i 22 nowelizacji oznaczać musi, że po upływie kilku lat (dwa do pięciu) będzie musiała odejść z uczelni ogromna grupa adiunktów bez habilitacji. Grupa adiunktów to dziś najliczniejsza część nauczycieli akademickich, na której barkach spoczywa gros obowiązków dydaktycznych i naukowych. Nie ma żadnych szans, żeby w ciągu kilku najbliższych lat wszyscy oni zrealizowali przewód habilitacyjny, co oznacza, że powinni zostać zwolnieni. Likwidacja zaś tej grupy oznacza zapaść wielu uczelni, w których nikt jej nie zastąpi. Poza tym są to doświadczeni i dysponujący ogromną wiedzą pracownicy naukowo-dydaktyczni, których odejście (pomijając wątek czysto humanitarny) nie da się zrekompensować przez zatrudnienie doktorantów i asystentów. Uważamy tę propozycję za całkowicie nie odpowiadającą realiom polskich uczelni. Raz jeszcze potwierdza się nasze przekonanie, że najprostszą drogą jest zrównanie praw do "samodzielności" naukowej polskich i zagranicznych doktorów.
Jednocześnie wątpliwości budzą coraz dalej idące działania mające na celu ograniczenie stabilizacji zawodowej (szczególnie trwałości stosunku pracy) wszystkich poza profesorami tytularnymi pracowników uczelni. Jest to szczególnie rażące i wręcz dyskryminujące przy porównaniu statusu prawnego nauczyciela zatrudnionego na podstawie ustawy Karta Nauczyciela (np. nauczycielki w przedszkolu) i pracownika świadczącego pracę w oparciu o ustawę - czy to na podstawie mianowania, a tym bardziej w wyniku zawartej umowy o pracę. Uwzględniając przy tym jeszcze poziom wynagradzania tych pracowników obraz kształtuje się wręcz katastrofalny.
Uwagi szczegółowe.
- W kwestii zapisów art. 1 odnoszącego się do ustawy: Prawo o szkolnictwie wyższym.
- W art. 2 w ust.1 pkt 7-10 uważamy, że słowo: "umożliwiające" powinno zostać zastąpione słowem: "zapewniające", bowiem proponowany zapis zwalnia niejako uczelnie od zapewnienia wysokiego poziomu studiów.
- Zapis pkt 8 winien być identyczny jak w punkcie 9.
- Zapis pkt. 13 powinien brzmieć: "w której nie mniej niż 40% programu kształcenia jest realizowana przez bezpośredni kontakt nauczycieli akademickich i studentów".
- Art. 3 ust. 1 i 2 - zwracamy uwagę, że przyjęcie tego zapisu oznacza obniżenie poprzeczki, co wydaje się być niespójne z postulatem podniesienia jakości studiów wyższych.
- Art. 8a - budzi wątpliwość konieczność przyjęcia, że studia podyplomowe nie mogą trwać krócej niż dwa semestry. Są przykłady, że studia podyplomowe trwające jeden semestr w zupełności wystarczają. W ustawie należy raczej określić minimalną liczbę godzin zajęć, jaka musi być zrealizowana w ramach studiów podyplomowych, np. 120 lub 150 godz.
- Art. 9 u - uważamy, że Krajowe Ramy Kwalifikacji winny być określone w rozporządzeniu Rady Ministrów lub co najmniej Prezesa Rady Ministrów, skoro mają one być obowiązujące dla wszystkich dziedzin życia.
- Art. 11 ust 1 pkt 2 - tylko słabe uczelnie mogą korzystać z tego zapisu. Dodatkowo wydaje się przydatne by w całym ustępie 1. doprecyzować terminy, np. w pkt 9 i 10.
- Art. 13 a - wątpliwości budzi pytanie z jakich środków uczelnia ma monitorować kariery zawodowe swoich absolwentów. Powinny się na to znaleźć dodatkowe środki.
- Art. 18 ust. 2 - utworzenie publicznej uczelni zawodowej powinno następować w drodze rozporządzenia Rady Ministrów.
- Art. 28 ust. 5 : po słowach: " w tym pracowników uczestników związku" należy dodać słowa: "z uwzględnieniem przepisów ustawy ".
- Art. 35 ust 2 - powinien się znaleźć zapis o sankcjach za niezłożenie w terminie wymaganego sprawozdania.
- Art. 37 oraz art. 37a ust. 3 powinny być podane terminy w jakich minister podejmuje działania.
- Rozdział dotyczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przyjęcie zapisów proponowanych w nowelizacji oznacza zasadniczą zmianę filozofii funkcjonowania dotychczasowej Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego. Nie jesteśmy przeciwnikami połączenia obu Rad, ale sposobu ich powoływania oraz zmniejszenia liczebności. Dotychczasowy tryb wyłaniania Rady drogą wyborów zostaje zastąpiony powołaniem przez Ministra spośród osób wskazanych przez wymienione ciała i organizacje (zastanawiać musi fakt, dlaczego ogólnokrajowe organizacje reprezentatywne związków zawodowych są wyłączone z tego katalogu). Takie usytuowanie Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego musi budzić zaniepokojenie o niezależność tego ciała. Jeżeli jednak ten nieszczęśliwy tryb wyłaniania Rady miałby być wprowadzony, to naszym zdaniem należy również wprowadzić zapis obligujący Ministra do dokonania takiego wyboru, aby ostateczny skład Rady zawierał reprezentację ciał i organizacji uprawnionych do zgłaszania propozycji (aby nie mogła w praktyce zaistnieć sytuacja, że prawo do zgłaszania kandydatów istnieje, ale nic z niego nie wynika). Poza tym brak jest w składzie Rady przedstawicieli doktorów (w obecnym kształcie Rady ich obecność jest gwarantowana), choć reprezentanci studentów i doktorantów mają być. I znowu rozumiemy obecność w składzie Rady przedstawicieli organizacji pracodawców, ale uważamy za konieczne by także przedstawiciele ogólnokrajowych reprezentatywnych organizacji związków zawodowych byli w Radzie obecni. Związki zawodowe są tak samo zainteresowane kierunkami kształcenia przyszłych pracowników jak organizacje pracodawców. Być może wystarczy zastąpić w art. 46c ust. 2 słowo: "doradczym" słowem: "stanowiącym".
- Art. 48 ust. 2 - podobnie jak w poprzednim artykule domagamy się prawa do wskazania przez ogólnokrajowe reprezentatywne organizacje związków zawodowych kandydatów do Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Podobnie jak w przypadku powoływania Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego uważamy za konieczne określić obowiązek powołania do Komisji reprezentantów ciał mających prawo do zgłaszania Kandydatów.
- Art. 56 ust. 2 oraz art. 58 - uważamy, że rezygnacja z zatwierdzania statutu uczelni przez Ministerstwo jest ryzykowna i przedwczesna.
- Art. 60 - senat jest ciałem tradycyjnie związanym z uczelnia wyższą. Zastąpienie go przez jakieś inne ciało (o jakich kompetencjach ?) jest niezrozumiałe.
- Art. 62 ust. 2 - ten zapis jest całkowicie nie do przyjęcia. Senat wyższej uczelni nie może być w żadnym wypadku radą pracowników (nie pracowniczą!) w rozumieniu ustawy z dnia 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji. Na podobnej zasadzie można by uznać, że rada nadzorcza jakiegoś przedsiębiorstwa, w której zasiadają przedstawiciele pracowników jest radą pracowników w rozumieniu tej ustawy. Jest to zapis całkowicie niezgodny z dyrektywą Unii Europejskiej o informowaniu pracowników. Jeśli nawet parlament RP uznałby, że istnieje zgodność tego zapisu z ww. ustawą to Komisja Europejska z pewnością takiej sytuacji tolerowała nie będzie.
- Art. 71 ust. 1 pkt 3 - słuszny zapis, ale powinien być rozszerzony tak, by również profesorowie kończący w trakcie kadencji 70 rok życia nie mieli biernego prawa wyborczego.
- Art. 72. ust. 1 - istotne wątpliwości budzi wprowadzenie możliwości powoływania rektora w drodze konkursu. Uczelnia wyższa, mimo, że jest to na ogół olbrzymi organizm, nie jest jednak spółką prawa handlowego. Proponujemy w zamian rozważenie zwiększenia kompetencji kanclerza uczelni powoływanego w drodze konkursu.
- Art. 75 i następne - uważamy za konieczne wprowadzenie zakazu łączenia funkcji kierowniczych w uczelni, np. prorektora i dziekana, prodziekana lub dyrektora/zastępcy dyrektora instytutu.
- Art. 84 ust. 1 - uważamy za konieczne zastąpienie słów: "po zasięgnięciu opinii senatu" słowami: " za zgodą senatu".
- Art. 85 ust. 7 - ten zapis jest co najmniej dziwny. Daje on całkowitą swobodę działania uczelniom i filiom utworzonym przez uczelnie zagraniczne, które na mocy tego zapisu nie podlegałyby w swej działalności na terytorium Polski przepisom prawa polskiego (po uzyskaniu zgody ministra). Nie ma to precedensu na terenie Europy.
- Art. 86 a ust. 1 - proponujemy zastąpić słowo" "tworzy" słowami: "może utworzyć". Może się okazać, że tworzenie spółki kapitałowej z ograniczoną odpowiedzialnością jest nieopłacalne i zbyt kosztowne w stosunku do ewentualnych zysków.
- Art. 92 ust. 2 - ten zapis uważamy za niezwykle ważny dla przejrzystości finansowej uczelni.
- Art. 93 - uważamy, że obecny zapis nie zapewnia szkolnictwu wyższemu środków pozwalających na jego rozwój. Dlatego postulujemy wprowadzenie zapisu, który zapewniałby waloryzowanie finansowania uczelni publicznych na poziomie wskaźnika wzrostu cen towarów i usług za rok poprzedni powiększonego o 75 % wskaźnika wzrostu PKB ustalonego w ustawie budżetowej na dany rok w odniesieniu do wynagrodzeń, a w części niedotyczącej wynagrodzeń o wskaźnik wzrostu PKB ustalony w ustawie budżetowej na dany rok.
- Art. 94 ust. 1 pkt 11 - nie wiadomo dlaczego rehabilitacja studentów niepełnosprawnych wypada z katalogu zadań finansowanych przez państwo.
- Art. 94b ust. 1 pkt 4 - budzi nasze wątpliwości możliwość finansowania z budżetu państwa podmiotów prywatnych jakimi są bez wątpienia szkoły wyższe niepubliczne. W ten sposób poprzez finansowanie szkół niepublicznych z budżetu państwa powstaje majątek naprawdę publiczny, ale nie poddany publicznej kontroli.
- Art. 95 ust. 1 - uważamy za konieczne zastąpienie słów: "może określić" słowem: "określi". Jeśli uczelnie niepubliczne mają w ogóle otrzymywać jakieś dotacje z budżetu państwa (dlaczego?) to powinno to być z pewnością określone rozporządzeniem.
- Art. 100 ust 3 pkt 1 - chodzi zapewne o ministra właściwego do spraw finansów publicznych nie spraw publicznych??
- Art. 100 a - czy nie byłoby wskazane skrócić okres strat do dwu lat? Po pięciu latach straty mogą być nie do odrobienia.
- Art. 110 ust. 4 - niezrozumiałe jest ponowna likwidacja stanowiska docenta. Jesteśmy za utrzymaniem takiej możliwości w statucie uczelni.
- Art. 112 a ust. 1 - a co z uprawnieniami naukowymi?
- Art. 115 ust. 2 - uważamy za konieczne skreślenie słów: "podczas pracy w innym państwie". Oznacza to nierówne traktowanie obywateli polskich i pracy na terenie Polski.
- Art. 118 ust. 1 - uważamy za konieczne wprowadzenie zapisu, że umowę o pracę z nauczycielem akademickim nawiązuje się na czas nieokreślony. Dotychczasowa praktyka, która miałaby być jeszcze wzmocniona zapisami nowelizacji umieszcza nauczycieli akademickich nie posiadających habilitacji (a nawet tytułu naukowego) w grupie obywateli drugiej kategorii, nie mogących np. uzyskać kredytu w banku, jest naszym zdaniem niedopuszczalna.
- Art. 120 - stanowisko w tym względzie wyraziliśmy w uwagach ogólnych.
- Art. 124 ust.1 pkt 3 - nie zgadzamy się na wprowadzenie możliwości rozwiązania stosunku pracy z nauczycielem już po jednorazowej negatywnej opinii. Zapis ustępu 2 wprowadza obligatoryjność rozwiązania stosunku pracy.
- Art. 125 - uważamy za wskazane zastąpienie słowa: "opinii" słowem : "zgody".
- Art. 127 ust.2 - jesteśmy przeciwni ograniczeniu prawa do zatrudnienia do wieku 70 lat tylko dla profesorów tytularnych i tylko w uczelni publicznej. Zapis ten powinien dotyczyć całej kadry naukowo-dydaktycznej oraz uczelni niepublicznych także. Uczelnie niepubliczne powinny być pozbawione możliwości "skupowania z rynku edukacyjnego" emerytowanej kadry. Takie zapisy zmusiłyby te szkoły do inwestowania w rozwój kadry a nie tylko (jak jest aktualnie najczęściej) do korzystania z dorobku szkół publicznych.
- Art. 131 pkt 2 i 3 - uważamy, że dotychczasowe zapisy dają w praktyce nieograniczoną możliwość przerzucania na barki tzw. "młodszej" kadry ogromnych ilości zadań dydaktycznych (są przypadki wykonywania nawet dwukrotnej ilości godzin ponadwymiarowych niż wynikają z etatu). Dlatego uważamy, że wzorem zapisu w Kodeksie Pracy w szkolnictwie wyższym powinny być granice realizowania zajęć w formie godzin ponadwymiarowych, np. 25 % ponad ilość wynikającą z etatu, a za zgodą pracownika następne 25 %, ale za podwójną stawkę. Obecny stan przeciążenia dydaktyką opóźnia rozwój naukowy kadry, który podobno jest główną troską gremiów kierujących szkolnictwem wyższym.
- Art. 132 ust. 2 - jesteśmy przeciwni dokonywaniu okresowych ocen nauczycieli akademickich co dwa lata a równocześnie utrzymaniu okresów czteroletnich dla tytularnych profesorów. Na profesorach spoczywa przecież szczególny obowiązek wspierania rozwoju kadry naukowej i uprzywilejowanie tej grupy co do dokonywania ocen nie powinno mieć miejsca. Ponadto zauważyć należy, że powinien być wprowadzony obowiązek informowania o kryteriach dokonywania ocen co najmniej przed okresem, za który ma być dokonana ocena, a sama ocena powinna uwzględniać również możliwości zrealizowania wymagań (często jest tak, że stawia się wymagania nie zapewniając narzędzi do ich realizacji - np. środków finansowych; w szkolnictwie wyższym zdarzają się przypadki, że pracownika często wysyła się na delegację zmuszając go do pokrycia jej kosztów z własnych środków, podobnie jest w przypadku publikacji - rozlicza się z nich nie zapewniając możliwości publikacji lub środków na prowadzenie badań i przygotowanie publikacji).
- Art. 132 ust. 3 - wprowadzenie obowiązku przedstawiania opinii studentów po każdym cyklu zajęć dydaktycznych może prowadzić do złagodzenia kryteriów oceniania studentów, ze zdecydowanie negatywnymi skutkami dla jakości kształcenia.
- Art. 134 ust. 2 - zupełnie niezrozumiała jest propozycja zniesienia urlopu na przygotowanie habilitacji. Jeżeli zależy państwu na posiadaniu większej ilości doktorów habilitowanych, to należy stworzyć system zachęt i udogodnień. Likwidacja płatnego urlopu na habilitację z pewnością nie ułatwi jej przygotowania.
- Art. 151 - stanowisko wyraziliśmy w uwagach ogólnych.
- Art. 151 ust. 4 uważamy za konieczne wpisanie tu zastrzeżenia analogicznego jak w art. 151 ust. 8 o zachowaniu praw związków zawodowych.
- Art. 166 ust. 1 i 2 - niezrozumiała jest intencja skrócenia okresu studiów licencjackich oraz nieuwzględnienia praktyki zawodowej studenta. Prowadzić to będzie do obniżenia poziomu studiów.
- Art. 170 b - dlaczego tylko kierunki studiów związane z produkcją filmową są tu uwzględnione? Są inne kierunki studiów o podobnej specyfice, na przykład reżyseria teatralna lub scenografia.
- Art. 169 ust. 2 pkt 5 - sformułowanie jest niejasne. Czy egzamin dojrzałości jest jedynym kryterium przyjęcia na studia, czy dopuszcza się wprowadzenie egzaminów wstępnych (co byłoby wskazane, ale kilka lat temu zlikwidowane)?
- Art. 188 a - niezrozumiała jest propozycja likwidacji możliwości dotowania podręczników akademickich.
- W kwestii zapisów odnoszących się do ustawy o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki.
Generalnie uważamy, czemu wielokrotnie dawaliśmy wyraz, że utrzymywanie habilitacji jako warunku uznania "samodzielności" naukowej nauczyciela akademickiego daleko nie przystaje do warunków międzynarodowej współpracy uczonych. Stąd konieczność wprowadzania różnych rozwiązań umożliwiających podejmowanie pracy na warunkach partnerstwa uczonym zagranicznym, którzy nie posiadają habilitacji. Utrzymywanie tego stanu rzeczy czyni z polskiej nauki i szkolnictwa wyższego coraz dziwniejszy skansen. Analogiczna sytuacja występuje w przypadku tytułu naukowego, którego istnienie oraz sposób nadawania jest jedynym tego typu zjawiskiem w Europie. Nasze uwagi odnoszą się do kilku zapisów, które uznajemy za szczególnie dziwne.
- Art. 13. ust. 6 - proponujemy zastąpienie słów: "w języku angielskim" słowami: "w nowożytnym języku europejskim". Są dziedziny nauki, w których języki inne (np. francuski lub niemiecki) są co najmniej równouprawnione.
- Art. 13 ust. 7 - konieczność zamieszczania rozpraw doktorskich na stronach internetowych szkoły wyższej pociąga za sobą koszty. Jest to przykład obciążania uczelni dodatkowymi zadaniami bez dodatkowego finansowania.
- Art. 13 a - nie uważamy za słuszne takie doktoryzowanie na skróty.
- Art. 18 a - i całość zapisów odnoszących się do postępowania habilitacyjnego. Uważamy, że w przypadku postępowania habilitacyjnego, skoro jest ono utrzymane, powinny obowiązywać zasady wprowadzone ustawą z 2005 r., to znaczy całość postępowania powinna się odbywać w uczelni, a Centralna Komisja powinna mieć uprawnienia kontrolne i odwoławcze. Proponowany zapis wprowadza niejasność kompetencji i nadmierną ingerencję w samodzielność rad naukowych nadających stopień doktora habilitowanego. W dodatku w myśl proponowanych zmian to właściwie komisja habilitacyjna, a nie rada jednostki organizacyjnej, decyduje o nadaniu lub odmowie nadania stopnia doktora habilitowanego. Jeżeli komisja odmówi nadania, to droga dalszego postępowania jest zamknięta. Następnie rada jednostki organizacyjnej dokonuje (w ciemno?) jedynie głosowania nad zatwierdzeniem stanowiska komisji. To po co uchwała rady?
- Art. 20 proponuje powołanie co najmniej dwóch recenzentów pracy doktorskiej spoza Rady jednostki. Czyżby oznaczało to pozbawienie Rady prowadzącej przewód do wyłonienia recenzenta z własnego grona? Świadczyłoby to o skrajnej nieufności wobec rad naukowych.
- Art. 26 i całość zapisów odnoszących się do nadawania tytułu profesora. Zaostrzenie kryteriów jest być może wyrazem dbałości o poziom naukowy, ale z pewnością doprowadzą do zmniejszenia liczby nadawanych tytułów. Np. art. 26 ust. 1 pkt 3 jest problematyczny z punktu widzenia osób pracujących w placówkach nie posiadających prawa doktoryzowania. Wymóg wyznaczenia dziesięciu kandydatów na recenzentów stawia pytanie skąd ich wziąć - bo w wielu dyscyplinach naukowych grono specjalistów jest niewielkie.
Ponadto uważamy za niedopuszczalne naruszenie praw nabytych przez zapisy zawarte w artykułach 21 i 22 ustawy o zmianie ustaw.
Poza tym chcielibyśmy zwrócić uwagę na dwie kwestie nie objęte nowelizacją, ale ważne. Po pierwsze to sprawa zwolnienia uczelni z płacenia podatku VAT. W niektórych przypadkach korzystniejszym byłoby wprowadzenie zerowej stawki podatku VAT (np. przy zakupach aparatury badawczej).
Druga sprawa to Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych dla emerytów. Obecnie nalicza się go w stosunku do najniższej emerytury w kraju, która jest znacznie niższa od emerytur pobieranych np. przez profesorów. W ubiegłym roku kwota ZFŚS przypadająca na jednego emeryta w szkolnictwie wyższym była niższa od analogicznej kwoty dla nauczycieli w oświacie (o 53,79 do 152,59 zł w zależności od województwa). Dlatego postulujemy powrót do naliczania tego Funduszu w stosunku do faktycznie pobieranych emerytur takim samym wskaźnikiem jak dla pracowników tj. 6,5%.
Podsumowanie.
Przedstawiony projekt ustawy o zmianie ustawy jest bardzo obszerny. Właściwie zawiera on tak dużo zmian, że należałoby mówić o nowej ustawie i dlatego uważamy, że łatwiejszą drogą byłoby opracowanie nowej ustawy nie jej nowelizacja.
Nowelizacja, oceniając ją generalnie, ma na celu ułatwić zarządzanie uczelniami, które są dziś skomplikowanymi organizmami zatrudniającymi często tysiące osób i dającymi wiedzę dziesiątkom tysięcy. Obawiamy się jednak, że te zmiany często mogą doprowadzić do utraty przez szkołę wyższą jej dotychczasowego, utrwalonego wielowiekową tradycją charakteru wspólnoty uczonych i studentów z jej demokratycznymi formami współpracy w poszukiwaniu wiedzy i rozwoju nauki. Szczególnie niepokoi nas i budzi sprzeciw zawarty w nowelizacji kierunek utrwalenia i wzmocnienia podziału pracowników uczelni na niewielką grupę uprzywilejowanych i niemal pozbawionych kontroli tytularnych profesorów i całą resztę, która jest pozbawiona nawet stałej pracy. Ten trend nie tylko jest niezgodny z dotychczasowymi zwyczajami oraz z tendencjami światowymi. Grozi on stabilizacji i rozwojowi nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce, bo osiągnięcie stabilizacji zawodowej w najlepszym wypadku w wieku około 50 lat po 25 latach intensywnej pracy niesamodzielnej jest mało zachęcającą perspektywą.
Warszawa, 04.05. 2010 r.