Warszawa, 08.02.2010 r.
Szanowny Pan
Donald Tusk
Premier Rządu RP
Zdeterminowani nastrojami panującymi w środowiskach akademickich i naukowych w kraju zwracamy się z prośbą do Pana Premiera o podjęcie przez kierowany przez Pana rząd działań zmierzających do poprawy funkcjonowania tej dziedziny życia mającej wpływ na rozwój społeczeństwa oraz pozycję państwa na forum międzynarodowym.
Od szeregu lat, a w szczególności od roku 2005, odczuwane jest stopniowe przesuwanie potrzeb nauki i szkolnictwa wyższego, głównie finansowania, na margines ekonomiki kraju. Wyraża się to przede wszystkim zmniejszaniem procentowego udziału nakładów na te sfery w budżecie państwa. Bez względu na koniunkturę ekonomiczną środki finansowe przeznaczane na wymienione dziedziny były zawsze na niskim poziomie, niewspółmiernie niskim, aby umożliwiały osiąganie porównywalnych z innymi rozwiniętymi krajami wyników badań naukowych. Dla utrzymania dotychczasowego poziomu badań naukowych, a w dydaktyce nawet znacznego zwiększenia liczby studiujących, uczelnie przejawiły własną inicjatywę pozyskiwania pozabudżetowych środków finansowych na ten cel (dziś w wysokości ok. 30% kosztów utrzymania szkoły) organizując częściowo odpłatne tzw. studia niestacjonarne. Takie działanie umożliwiło uzupełnianie brakujących w budżetach szkół środków finansowych, jednak odbyło się to kosztem nadmiernego przeciążenia pracą pedagogiczną nauczycieli akademickich. Sporadycznie, w niektórych uczelniach, przyczyniły się do poprawy wynagrodzeń dla wybranych grup pracowników (godziny ponadwymiarowe - ponadpensyjne). Niestety wszystko to odbiło się negatywnie na działalności naukowej i poziomie dydaktyki.
Popularna w wielu państwach możliwość pozyskiwania środków ze współpracy z jednostkami gospodarczymi w naszym kraju, w świetle aktualnych przepisów i zachęt, jest dyskusyjna. Gospodarka narodowa, przy braku odpowiednich preferencji ze strony władz państwowych, nie jest zainteresowana współpracą ze środowiskiem akademickim. Dlatego możliwości uzupełniania dochodów szkół wyższych z działalności naukowej opartej na współfinansowaniu przez podmioty gospodarcze są niewspółmiernie niskie. Nie jest to jednak spowodowane niechęcią środowiska akademickiego do współpracy, ale brakiem zainteresowania tych ostatnich. Poza tym drobne przedsiębiorstwa, które stanowią większość w kraju, nie są w stanie ponosić kosztów badań naukowych.
Niskie nakłady na działalność naukowo-dydaktyczną zaowocowały niewspółmiernie niskimi do obowiązków wynagrodzeniami pracowników naukowych i nauczycieli akademickich. Uzgodnione z władzami państwowymi i zapisane w ustawie o szkolnictwie wyższym zasady wynagradzania, nawiązujące do średniego wynagrodzenia w kraju i wyrażone stosunkiem: 3 : 2 : 1 (profesorowie : doktorzy : pozostali pracownicy) nie mogą być spełniane przy aktualnym poziomie finansowania szkół wyższych. Aby je stosować i utrzymać szkołę, władze uczelni i pracownicy sięgnęli po dodatkowe, pozabudżetowe dochody pochodzące głównie z organizowania niestacjonarnej oraz niepublicznej działalności dydaktycznej Takie postępowanie doraźne przyczyniło się do powstania sytuacji patologicznych, o których często pisze prasa. Dla uzyskania jako takich wynagrodzeń porównywalnych z innymi grupami zawodowymi nauczyciele akademiccy zatrudniają się na kilku etatach, w wielu szkołach itp.
Nauczyciele, aby sprostać obowiązującym przepisom o zatrudnieniu na danym stanowisku, przy przeciążeniu dydaktyką oraz niedostatecznym finansowaniu, podejmują tematykę badawczą, najczęściej niskonakładową, gwarantującą uzyskiwanie w terminie stopni i tytułów naukowych bez względu na sens i ich przydatność naukową lub gospodarczą. Taka sytuacja powszechnieje z roku na rok i o ile nie zostaną podjęte radykalne decyzje ekonomiczne grozi to przejściem w stan permanencji, z którego wyjście będzie bardzo trudne i wymagające wieloletnich działań, a w szczególności przebudowy mentalności nauczycieli akademickich.
W ostatnich latach podjęto prace nad zreformowaniem nauki i szkolnictwa wyższego. Są to działania oczekiwane, z którymi środowisko akademickie i władze państwowe wiążą poważne nadzieje. Jednak, sądząc po opublikowanych założeniach do ustawy, więcej w nich uwagi poświęca się pozbawieniu nabytych uprawnień nauczycieli akademickich aniżeli propozycji zmian konstruktywnych, decyzji ekonomicznych oraz ustawienia nauki i szkolnictwa wyższego w pozycji partnerskiej względem podmiotów gospodarczych. Niepokoi również brak wyrazistego wieloletniego programu naprawy zaistniałej sytuacji, perspektywy rozwoju i funkcjonowania szkolnictwa wyższego, a także programu dochodzenia do zrealizowania założeń strategii lizbońskiej i osiągania kolejno przewidywanych skutków. Zgłaszane są również uzasadnione obawy, że nowe przygotowywane obecnie ustawy dotyczące nauki, a w szczególności jej finansowania, przyczynią się do wzrostu biurokracji już teraz utrudniającej życie i działalność naukową.
Bez perspektywicznego programu dla kraju, bez wygenerowania środków na rozwój, bez właściwego wykształcenia młodego pokolenia nie osiągnie się zadowalających rezultatów
Ze swojej strony deklarujemy współdziałanie nad poprawą istniejącej sytuacji, a w szczególności mentalności w środowisku akademickim i naukowym, jednak do ich skuteczności niezbędne jest wsparcie ekonomiczne środowiska naukowego sfery szkolnictwa wyższego i nauki.
Prezes Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP
Władysław M. Rzymski